Rasy owiec Rasy kóz
 
        

Obecny zapis w art.16 ust.5 pkt 1) podpunkt b tire pierwszy zmusza posiadaczy owiec do utrzymywania maciorek zgłoszonych do płatności do 20 listopada roku, w którym został złożony wniosek o przyznanie płatności. Jest to niekorzystne dla prawidłowego prowadzenia stada, między innymi ze względu na zootechnicznie uzasadnione brakowanie owiec po odchowaniu jagniąt oraz brakowanie przed kolejną stanówką ze względów zdrowotnych, wymianę owiec starszych na remontowe maciorki oraz usuwanie owiec ze stada ze względów losowych jak np.: pogryzienie, złamanie kończyny, wystąpienie choroby lub ujawnienie się innych niekorzystnych cech uniemożliwiających dalsze utrzymywanie owcy w stadzie. Możliwość brakowania dopiero po 20 listopada powoduje, że część maciorek brakowanych może być zakocona. W związku z tym wnioskujemy o podjęcie działań w celu wykreślenia obecnej treści i wprowadzenie w to miejsce nowego zapisu (proponowany termin obowiązuje obecnie w przypadku płatności do bydła, krów oraz kóz):

- art.16 ust.5 pkt 1) podpunkt b:

„b) przez okres:

– 30 dni od dnia złożenia wniosku o przyznanie danej płatności - w przypadku owiec,”.

Wnioskujemy, aby ta zmiana dotyczyła wniosków składanych od 15 marca 2016 roku,

2/ w związku z tym, że właściciele owiec i kóz w Polsce mogą utrzymywać te zwierzęta,  ale nie mogą ich sami ubijać na potrzeby konsumpcji domowej, ze względu na zawyżone w stosunku do przepisów UE, przepisy krajowe - Polski Związek Owczarski wnioskuje do Pana Ministra o respektowanie w polskich wymogach prawnych rozstrzygnięć zawartych w Rozporządzeniu Rady (WE) nr 1099/2009 z dnia 24 września 2009 r. w sprawie ochrony zwierząt podczas uśmiercania, a szczególnie w art. 10 dotyczącym własnej konsumpcji domowej.

Obowiązujące w tej chwili rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 9 września 2004 r. w sprawie kwalifikacji osób uprawnionych do zawodowego uboju oraz warunków i metod uboju i uśmiercania zwierząt wydane na podstawie art. 34 ust. 6 ustawy z 21.08.1997 r. o ochronie zwierząt jest sprzeczne z w/w rozporządzeniem Rady (WE) 1099/2009.

Właściciele owiec i kóz chcący ubić posiadane przez siebie zwierzęta na potrzeby własnej konsumpcji domowej są traktowani jak przedsiębiorcy, którzy wprowadzają mięso i przetwory z mięsa do handlu. Należy dodać, że praktycznie jest niemożliwe uzyskanie uprawnień do zawodowego uboju, gdyż żaden zakład ubojowy nie przyjmuje na 3-miesięczne praktyki ubojowe właścicieli owiec i kóz.

Wnioskujemy o zmianę zapisu w ustawie o ochronie zwierząt i wprowadzenie zapisu, że ubój owiec i kóz na potrzeby własnej konsumpcji domowej odbywa się zgodnie z art. 10 rozporządzenia Rady (WE) nr 1099/2009 z dnia 24 września 2009 r. w sprawie ochrony zwierząt podczas uśmiercania,

3/ wprowadzenie jednolitej interpretacji, że zagryzienie przez drapieżniki owcy zgłoszonej do płatności jest okolicznością nadzwyczajną lub siłą wyższą. Obecnie jest to sprawa traktowana uznaniowo przez kierowników powiatowych oddziałów Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Ponieważ cały czas zwiększa się ilość ataków wilków na owce, niekorzystne dla hodowców interpretacje szkód stawiają pod znakiem zapytania dalszą hodowlę owiec w tych rejonach, a dotyczy to głównie województw: podkarpackiego i małopolskiego. Są to rejony, gdzie utrzymywanie przeżuwaczy powinno być priorytetem,

4/ podjęcie działań w celu zmiany przepisów unijnych w taki sposób lub znalezienie sposobu krajowego (a nieoficjalnie mówi się, że takie sposoby stosuje się m.in. we Francji i Czechach), aby mięso jagniąt, owiec oraz kóz mogło być sprzedawane w ramach sprzedaży bezpośredniej. Rolnicy nie są zadowoleni z ograniczeń, które związane są ze sprzedażą w ramach działalności marginalnej, lokalnej i ograniczonej,

5/ podjęcie działań w celu rezygnacji z elektronicznego transpondera w kolczykach owiec sprzedawanych poza Polskę. Para kolczyków z transponderem elektronicznym jest droższa od pary kolczyków zwykłych bez transpondera o minimum 5,- zł, lub inaczej jest ponad dwukrotnie droższa. Ponieważ rynek nie jest stabilny, nigdy nie wiadomo czy uda się sprzedać jagnięta na rynek krajowy czy zagraniczny, i hodowcy są narażeni na zwiększone koszty, gdyż albo ostatecznie jagnięta z kolczykami z transponderem pójdą na rynek krajowy, albo trzeba zamawiać duplikat kolczyka z transponderem, gdyż jagnięta, które miały być sprzedane na rynek krajowy z powodów niezależnych od rolnika zostają sprzedane za granicę. W obecnych uwarunkowaniach cały obszar Unii Europejskiej powinien być traktowany jako rynek lokalny, a wymogi związane ze stosowaniem transponderów elektronicznych są tylko formą ugięcia się przed lobbystami na rzecz firm produkujących transpondery elektroniczne.

Z Ministerstwa Rolnictwa otrzymaliśmy odpowiedź, że nasze wnioski zostały włączone  do zakresu bieżących analiz i działań Resortu.